

Zapomniał wół, jak cielęciem byk
Od Fabiana i Sebastiana zima murowana.
Nie pij wody po rybie, po kapuście wina; nie kochaj mężatki, kiedy jest dziewczyna.
Obrazę wszyscy długo pomnimy, a o dobrodziejstwach wnet zapominamy.
Dobra żona tym się chlubi, że gotuje, co mąż lubi.
Nie pamięta krowa zimy, kiedy się lata doczeka.
Kto róże zrywa, skaieczon bywa.
Nie drażnij psa, to cię nie ukąsi.
Dziurawej kieszeni nigdy nie napełnisz.
Lepsza chuda zgoda niż proces tłusty.
Święta Agnieszka wypuszcza skowronka z mieszka.
Lepszy gniew rozsądnego niż nieuważnego łagodność.
Śniegi w dzień Andrzeja gęste, żytom czynią szkody częste.
Czerwiec po deszczowym maju, często dżdżysty w naszym kraju.
Doktor kuruje, kiedy pieniądze czuje.
W krótkie dzionki października wszystko z pola, sadu znika.
Lepiej dziewkom siwieć niż za mężem parszywieć.
Nie przyszła góra do Mahometa, to Mahomet przyszedł do góry.
Kto nikogo nie kocha, tego nikt nie kocha.
Co mąż wniesie workami, to żona wyniesie fartuszkami.

